Niedziela, 19 kwietnia
| Imieniny: Emma, Werner |
słabe opady deszczu
10°C
Handel ludźmi rozbity. 8 zatrzymanych, 50 ofiar ujawnionych
Straż Graniczna i KAS rozbiły grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi w województwie pomorskim. Zatrzymano 8 osób, zabezpieczono majątek wart ponad 7 mln złotych. Ofiarami byli głównie Kolumbijczycy werbowani do przymusowej pracy w Polsce.

Rozmawiałam niedawno z mieszkańcami o tym, co się dzieje na Pomorzu. To, co usłyszałam, naprawdę mnie zszokowało. Straż Graniczna razem ze Skarbówką rozbiła grupę przestępców. Ci ludzie handlowali innymi ludźmi. Prali też brudne pieniądze. Akcja była 11 lutego i powiem szczerze – efekty są niesamowite.
Funkcjonariusze z Elbląga pracowali nad tą sprawą ponad rok. Grupa liczyła kilkanaście osób. Na czele stał Ukrainiec i Polak. Werbowali ofiary już w ich rodzinnych krajach. Głównie ludzi z Ameryki Łacińskiej, szczególnie Kolumbijczyków. Sprowadzali ich do Polski. Potem zmuszali do pracy groźbami i przemocą. Jedna pani mi opowiadała, że to straszne, co ludzie potrafią zrobić. W sumie zwerbowali około 2 tysięcy cudzoziemców. Do tej pory potwierdzono 50 ofiar.
Przeszukali 17 lokali – mieszkań i firm. Sprawdzili też kilkanaście samochodów. To, co znaleźli, mnie zaskoczyło. Gotówka, złoto inwestycyjne, numizmaty i biżuteria. Wszystko warte 3,6 miliona złotych. No patrz. Zablokowano też 28 kont bankowych. Na nich było ponad 3,8 miliona złotych.
Na gdańskich ulicach było naprawdę gorąco. Dwóch zatrzymywanych próbowało uciec. Nie reagowali na sygnały do zatrzymania. Funkcjonariusze musieli użyć broni. Przestrzelili opony samochodów. Na szczęście nikt nie został ranny. Niestety, naprawdę tak jest – niektórzy ludzie nie mają hamulców.
Osiem osób usłyszało zarzuty. Chodzi o udział w grupie przestępczej i handel ludźmi. Sześciu trafiło do aresztu na trzy miesiące. Dwóch jest pod nadzorem policji. Nie mogą opuścić kraju. Śledztwo trwa dalej. Zapowiadają kolejne zatrzymania. To ważne, żeby o tym nie zapominać.
Za handel ludźmi grozi od 3 do 20 lat więzienia.
Źródło: Straż Graniczna



