Wybuch gazu w Polanicy-Zdrój. Zawalił się budynek, strażacy wyciągnęli ranną osobę

Niedziela, 2:19 w nocy. Ulica Rybna w Polanicy-Zdroju. Wybuch butli z gazem, zawalony budynek i ratownicy, którzy w środku nocy szukają żywych pod gruzami. Niestety – i znaleźli.

Udostępnij

Niedziela, 2:19 w nocy. Polanica-Zdrój, ulica Rybna. Alarm z PSP Kłodzko – i tu się zrobiło ciekawie, bo to nie był zwykły wyjazd. Wybuch butli z gazem. Zawalenie budynku. Działania ratowniczo-poszukiwawcze. Krótko mówiąc: klasyczna sytuacja, w której każda minuta gra.

Siła eksplozji rozrzuciła elementy konstrukcyjne dosłownie wszędzie. Budynek doznał poważnych uszkodzeń strukturalnych. Niezłe nie? A pod gruzami mogły znajdować się osoby. Musiałem to sprawdzić – strażacy z Polanicy pojechali razem z jednostką z Kłodzka.

Dobra – do rzeczy. Ratownicy zabezpieczyli teren i natychmiast ruszyli z rozpoznaniem. Priorytet był jeden: czy ktoś jest w środku. I tu tkwi sedno tej akcji – zlokalizowali poszkodowaną osobę i wyciągnęli ją spod gruzów. No i proszę. Zrobione.

Na miejscu działały też inne służby. Standardowa współpraca, która w nocy – przy zawalonym budynku – robi ogromną różnicę. No wiecie jak to bywa, każda para rąk się liczy.

Powiem ci szczerze – tego się nie spodziewałem po tej akcji, że obyło się bez większej tragedii. Jedna osoba poszkodowana przy takim wybuchu to właściwie szczęście w nieszczęściu. No klasyka nocnej Polanicy o świcie.

I przy okazji: butle gazowe to nie zabawka. Regularne przeglądy instalacji gazowej brzmią nudno – do momentu, kiedy o 2:19 budzą cię strażacy. Niestety, nie o takich niespodzianach marzymy.

Ratownicy z Kłodzka i Polanicy – robota wykonana.

Źródło: OSP Polanica-Zdrój / PSP Kłodzko

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *