Setne urodziny Haliny Sobiczewskiej w Łódzkiem

No patrz pan, Halina Sobiczewska dobiła do stówki! Setka lat, niestety. Przyjechali nawet ludzie od wojewody z listem gratulacyjnym. Serio, fajny gest dla takiej babci.

Udostępnij

Słuchajcie bo to ważne. Halina Sobiczewska stuknęła setka! No i teraz uwaga – to się nie zdarza co tydzień. Rodzina przyjechała z całej Polski. Przyjaciele się zjawili. A z Biura Wojewody? Też przylazły oficjele.

I tu się zaczyna najlepsze. List od wojewody łódzkiego dostała! Dorota Ryl napisała. Marta Jarzębowska z Maciejem Kucharskim przywieźli. Gratulacje, życzenia zdrowia – cały zestaw. Niezły obrót sprawy. Po naszej stronie granicy to wygląda inaczej – tu burmistrz dzwoni. Tam wojewoda listy wysyła.

Co znaczy mieć sto lat na karku

Dobra – do rzeczy. Setka to nie tylko tort. To historia na dwóch nogach! Halina Sobiczewska widziała wszystko. Wojnę przeżyła. PRL przeszła. Transformację oglądała. Niestety, ile to jest wspomnień.

Młodsi mogą się od niej uczyć. Bo jak inaczej zrozumiesz czasy sprzed internetu? Cholera jasna, książki to jedno. Żywy człowiek to drugie. To zmienia postać rzeczy kompletnie.

Władze też przyszły – no patrz pan

Mnie to zaskoczyło szczerze. Urzędnicy z wojewódzkich gabinetów na setnych urodzinach? Rzadkość. Ale Jarzębowska z Kucharskim się pojawili. Reprezentowali wojewodę jak należy.

Ludzie z centrum potwierdzają – to ważny gest. Pokazuje szacunek. Buduje więź między władzą a ludźmi. Wyszło lepiej niż zakładałem.

Ten list był jak wisienka na torcie

Zaraz dojdziemy do sedna. List od Doroty Ryl był czymś więcej. Nie tylko “sto lat pani Halino”. Napisali tam o jej zasługach. O tym co zrobiła dla innych przez te wszystkie lata.

Powiem ci szczerze – ludzie się wzruszali. Oficjalny papier a tyle ciepła. No i co z tego wynika? Że władza potrafi być ludzka. Że pamięta o zwykłych ludziach.

Historia żyje w takich babciach

Tu chodzi o coś więcej. Halina Sobiczewska to kawał historii Polski. Każda zmarszczka to opowieść. Każde wspomnienie to lekcja.

Młodzi czasem przewracają oczami. “Znowu babcia o wojnie”. A to błąd! Bo skąd będą wiedzieć jak było? Google nie wszystko powie. Trzeba słuchać tych co przeżyli.

No i teraz podsumowanie całej imprezy. Setne urodziny Haliny Sobiczewskiej pokazały jedno. Tradycja żyje. Historia ma twarz. A władza – czasem – pamięta o ludziach. List od Ryl był na miejscu. Jarzębowska z Kucharskim stanęli na wysokości. Sto lat to nie byle co…


📍 Źródło: KRAJOWY | 🌐 News krajowy

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 18.02.2026 09:30  ·  opublikowano 18.02.2026 10:30
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *