Promenada w Kudowie rośnie w oczach

Udostępnij

Rozmawiałam niedawno z mieszkańcami i wszyscy mówią jedno – w końcu coś się przy stawie naprawdę dzieje. Inwestycja realizowana w ramach polsko-czeskiego projektu „Balneum Glacensis” nabiera z każdym dniem wyraźniejszych kształtów. Pamiętam że kiedyś to miejsce wyglądało zupełnie inaczej – trochę zapomniane, trochę smutne. U nas w Kudowie to ma swoją historię.

Powiem szczerze mnie to zaskoczyło, że prace tak nabrały ostatnio tempa. Jeszcze jesienią mijałam ten teren i niewiele wskazywało na szybki postęp. No wiecie jak to u nas bywa z takimi projektami, dokumenty, przetargi, cisza. Ale tym razem jest inaczej. To ważne, żeby o tym nie zapominać.


Warto posłuchać co ludzie mówią. Jedna pani mi opowiadała, że chodzi tamtędy każdego ranka i każdego ranka widzi coś nowego. Stoją już pierwsze elementy konstrukcji, pojawiają się ławki przy wodzie. I to jest właśnie sedno że wreszcie będzie gdzie usiąść i spokojnie popatrzeć. Trochę mnie to wzrusza, nie powiem.
Nie takie rzeczy tu widziałam przez te dwadzieścia lat pisania o Kudowie. Projekty, które gasły w połowie. Plany, które zostawały na papierze przez długie lata. Znam tę historię już od lat i dlatego tym bardziej cieszę się, kiedy prace idą mocno do przodu. No patrz – naprawdę idą.

To polsko-czeska współpraca, która ma zmienić charakter całej tej przestrzeni. Niestety naprawdę tak jest takie miejsca definiują miasto bardziej niż niejeden wielki i drogi projekt. Jak to ujął jeden ze starszych panów, z którymi rozmawiałam niedawno przy stawie: „Nareszcie będzie tu po ludzku.” Celniej nie można.


No i fajnie, że wzięli się za to na serio. Efektu końcowego – pięknej promenady do spacerów i odpoczynku – wyczekują wszyscy. I ja też czekam, z prawdziwą niecierpliwością.


Źródło: Danuta – KudowaFM

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *