Niedziela, 19 kwietnia
| Imieniny: Emma, Werner |
zachmurzenie duże
13°C
Mężczyzna ze stali w Kudowie-Zdroju. O rekordach, mentalu „Killera” i planach na podbój Europy
Od przenoszenia worków cementu po 350 kg w martwym ciągu i walkę o Puchar Polski. Poznaj historię Bartłomieja, siłacza z Kudowy-Zdroju, który dzięki technice „Killer Instinct” przełamuje bariery fizyczne i mentalne. Odkryj kulisy treningu mistrza, plan na podbój Europy i tajemnicę sukcesów jego podopiecznych. To lektura obowiązkowa dla każdego fana sportów siłowych w regionie.

350 kilogramów w martwym ciągu, walka z kontuzją i ambicje sięgające pucharów w Austrii czy Holandii. Bartłomiej Górecki, siłacz i trener z Kudowy-Zdroju, udowadnia, że w sporcie strongman granice istnieją tylko po to, by je przekraczać. Zapraszamy na rozmowę z człowiekiem, dla którego 210 kg na sztandze było zaledwie… rozgrzewką po pierwszym miesiącu treningów.
Siła, która była od zawsze
Historia Bartłomieja zaczyna się nietypowo. Już jako 16-latek, wchodząc pierwszy raz na siłownię, wycisnął 120 kg, wprawiając w osłupienie stałych bywalców. Jak sam przyznaje, predyspozycje do dźwigania miał we krwi.
„Pracując na budowie, lubiłem sprawdzać swój poziom siły. Swobodnie przenosiłem jednorazowo 7 worków cementu po 25 kg każdy” – wspomina z uśmiechem.
Prawdziwa „zabawa” zaczęła się jednak w wieku 21 lat na Mistrzostwach Polski. Od tego czasu kolekcja trofeów Bartłomieja regularnie się powiększa: wicemistrzostwo Polski w trójboju, dwa złote medale w martwym ciągu oraz dwa rekordy Polski federacji WPC w kategorii junior.


Powrót po kontuzji: Przystanek w drodze po 400 kg
Wynik 350 kg w martwym ciągu, choć dla większości nieosiągalny, dla Bartłomieja miał być tylko etapem w drodze do magicznej bariery 400 kg. Niestety, rekordowy trening okupił kontuzją mięśnia dwugłowego uda. Przez dwa lata walczył z promieniującym bólem przy ciężarach przekraczających 300 kg, ale nawet to nie wykluczyło go z rywalizacji. Hart ducha pozwolił mu stawać na podiach mimo trwającej rehabilitacji.
„Licho na tle koni”, czyli serce do walki
W świecie strongman, gdzie zawodnicy ważą często powyżej 125 kg, Bartłomiej ze swoją wagą 104 kg mógłby wydawać się zawodnikiem wagi lekkiej. Nic bardziej mylnego.
„Zeszłoroczne starty przyniosły mi dwa razy 3. miejsce. To dało mi obraz, że mimo niższej wagi, lata treningu trójboju pozwalają mi konkurować z większymi zawodnikami. To tylko podsyciło mój głód rywalizacji” – mówi zawodnik, który w tym roku mierzy w eliminacje do prestiżowego Tyberian Team.
Mentalność zabójcy i chłodna kalkulacja
Sekret jego sukcesów tkwi nie tylko w mięśniach, ale i w głowie. Bartłomiej stosuje technikę wizualizacji „Killer Instinct”. Przed każdym rekordem tworzy w głowie obraz sukcesu, który w połączeniu z kontrolowaną agresją daje receptę na udane podejście. W trakcie zawodów stosuje sztukę dominacji – chłodno kalkuluje siły, wiedząc, kiedy odpuścić, by w swojej koronnej konkurencji „zmieść resztę” rywali.

Kuźnia Siły w Kudowie
Swoją pasję Bartłomiej przekuł w biznes, otwierając własny klub – jedyne miejsce w Kotlinie Kłodzkiej ze sprzętem najwyższej jakości pod trójbój i strongman. Już w maju rusza strefa zewnętrzna, gdzie mieszkańcy będą mogli zmierzyć się z kulami, walizkami czy uściskiem Herkulesa.
Jako trener personalny stawia na autentyczność.
„Lepiej uczyć się jeździć od kierowcy rajdowego niż od kogoś, kto rajdówki zna z obrazka” – zaznacza. Wyniki jego podopiecznych mówią same za siebie: panowie wyciskający 170 kg czy panie bez problemu podnoszące 100 kg w martwym ciągu.
Co przyniesie rok 2026?
Plany są ambitne: 8 startów w Polsce i 3 zagraniczne (Włochy, Holandia, Austria). Jesienią Bartłomiej planuje powrót na pomost trójbojowy, by złamać barierę 850 kg w totalu. Przy takiej determinacji, podium wydaje się być jedynie formalnością.







To jest siła!!!!
Dokładnie i to z Kudowy-Zdrój !!!
On ciągnie za sobą tira? To normalne w tym sporcie????
Pewnie, że tak. To jedna z lepszych konkurencji.
Trener personalny znaczy można z nim trenować?
Oczywiście, że tak, jak najbardziej w Panem Bartłomiejem w Kudowie-Zdrój.