Byłych szefów ABW i SKW oskarżono o niedopełnienie obowiązków w sprawie Pegasusa

Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty byłym szefom ABW (Piotr P.) oraz SKW (Maciej M.). Chodzi o wykorzystanie systemu teleinformatycznego „Pegasus” bez sprawdzania, czy chroni on informacje

Udostępnij

Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty byłym szefom dwóch ważnych służb – ABW i SKW.

Chodzi o wykorzystanie systemu teleinformatycznego „Pegasus”. To tak, jakbyśmy nagle odkryli, że nasza kopalnia soli to wcale nie sól, tylko… coś innego.

Według śledczych, Piotr P. (były Szef ABW) oraz Maciej M. (były Szef SKW) dopuszczali się zaniedbań przez kilka lat – od 2018 do 2022 roku. Serio, to naprawdę długo. Zarzucają im wykorzystywanie systemu „Pegasus” do prowadzenia kontroli bez sprawdzenia, czy w ogóle zapewnia on bezpieczeństwo informacji niejawnych o klauzulach „tajne” i „ściśle tajne”. To trochę tak, jakbyśmy korzystali z karty bankomatowej na stacji benzynowej, która ma wygasny termin ważności – ryzyko jest zawsze.


Zarzuty wobec byłego Szefa ABW

Prokurator przedstawił Piotrowi P. zarzut niedopełnienia obowiązków w okresie od października 2018 do lutego 2020 roku. To czas, kiedy miał dopuścić wykorzystywanie „Pegasusa”, pomimo wiedzy o zagrożeniu dekonspiracją działań operacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. No i tu zaczyna się ciekawa część – nie zweryfikował on też, czy system zapewnia bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych. To tak jakbyś kupiła nowy telefon z Chin i zapomniałaby sprawdzić, czy ma dostęp do twoich danych.

Piotr P. podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura uznała jednak, że jego działania stanowiły działanie na szkodę interesu publicznego. To pokazuje, że nawet jeśli coś wydaje się małe, może mieć duże konsekwencje.


Zarzuty wobec byłego Szefa SKW

Maciej M., były Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, również usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków w okresie od czerwca 2018 do lutego 2022. Śledczy ustalili, że dopuścił on wykorzystywanie „Pegasusa” do kontroli operacyjnych bez wiedzy o tym, czy system zapewnia bezpieczeństwo informacji niejawnych. To brzmi trochę naiwnie, bo przecież to podstawa bezpieczeństwa.

Podobnie jak jego poprzednik, Maciej M. podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Śledczy uznali jednak, że zaniedbania doprowadziły do braku wymaganej ochrony środków, form i metod realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz ochrony informacji niejawnych zgromadzonych w toku ich prowadzenia. To mi się podoba, że prokuratura traktuje to tak poważnie.


Śledztwo trwa od marca 2024 roku

To śledztwo zostało wszczęte przez Prokuraturę Krajową już w marcu tego roku. Wcześniej, w to samo śledztwo, zarzuty przekroczenia uprawnień przedstawiono dwóm byłym funkcjonariuszom CBA – byłymu Zastępcy Szefa oraz byłemu Szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego.


Kara do 3 lat pozbawienia wolności

Za te czyny grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Prokuratura poinformowała, że nie było potrzeby zabezpieczania sprawy poprzez stosowanie wobec podejrzanych środków zapobiegawczych. To znaczy, że na razie śledztwo idzie w dobrym tempie i wszystko wygląda na to, że mają dowody.


Rzecznik Prasowy Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak, potwierdził postęp śledztwa.

I tyle. Serio, to brzmi trochę jak thriller z lat 90., ale to się naprawdę wydarzyło i nas…


📍 Źródło: KRAJOWY | 🌐 News krajowy

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 25.02.2026 19:40  ·  opublikowano 25.02.2026 20:40
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *