[data_pl_dzien] | Imieniny: [imiona_dzis] |
zachmurzenie małe
29°C
Tłusty czwartek w Kudowie
No i mamy tłusty czwartek, niestety. Siedziałem sobie rano przy kawie i myślę - przecież to dzisiaj ten dzień! Wiesz, ten co wszyscy czekają na pączki. No patrz, w Kudowie od samego rana kolejki w cukierniach. Serio? O siódmej rano już stoją!

No i mamy tłusty czwartek, niestety. Siedziałem sobie rano przy kawie i myślę – przecież to dzisiaj ten dzień! Wiesz, ten co wszyscy czekają na pączki. No patrz, w Kudowie od samego rana kolejki w cukierniach. Serio? O siódmej rano już stoją!
Przeszedłem się po mieście zobaczyć co się dzieje. Ludzie gadają że w Złotej Renecie pączki skończyli się już o dziewiątej. Dziewiątej rano! Klasyka Kudowy – jak coś dobre, to znika w mgnieniu oka. Pamiętam jak kiedyś stałem w kolejce dwie godziny. Dwie godziny za pączkiem, no wiecie jak to jest.
Powiem szczerze – trochę mnie to wkurzyło. Bo co to za święto bez pączków? Poszedłem do tej małej piekarni przy Zdrojowej. Tam zawsze coś zostaje. I faktycznie – były jeszcze z różą. Nie uwierzycie, ale kupiłem osiem sztuk. Osiem! Ziomki mówią że przesadziłem, ale co tam.
Spotkałem Józka spod dwójki, wiesz tego co zawsze siedzi na ławce. Mówi że jego żona upiekła pączki w domu. W domu! Dałem się nabrać i poszedłem spróbować. Fajnie wyszło – lepsze niż ze sklepu. No i patrzcie, człowiek myślał że tylko w cukierni można dostać dobre pączki.
Trochę mnie zaskoczyło ile ludzi przyjechało z Czech po nasze pączki. Proszę was, aż z Nachodu przyjechali! Słyszałem jak gadali przy cukierni że u nich takich nie ma. No i co? U nas w Kudowie najlepsze pączki w okolicy, nie ma co się dziwić.
Wracając do domu widziałem jak dzieci z podstawówki dostały pączki na drugie śniadanie. Pamiętam jak sam byłem gówniakiem – czekaliśmy na ten dzień cały rok. Teraz patrzę na te dzieciaki i myślę sobie – fajnie że tradycja żyje. Bo Spójrzcie, jakby nie było tłustego czwartku, to by było smutno.






