[data_pl_dzien] | Imieniny: [imiona_dzis] |
zachmurzenie małe
29°C
Nad Potokiem w Kudowie się dzieje. I bardzo dobrze.
Koparki, błoto i... uśmiechnięci mieszkańcy. Ulica Nad Potokiem w Kudowie zmienia oblicze – byłam tam dziś i widziałam na własne oczy.

Koparki stoją rzędem wzdłuż całej ulicy, świeże krawężniki już wyznaczają nowy kształt drogi, a stare drzewa – cierpliwe i dostojne – patrzą na to wszystko z góry. Powiem szczerze, widok robi wrażenie. Ulica Nad Potokiem w Kudowie-Zdroju przechodzi gruntowną przebudowę i znam tę historię już od lat – to jedna z tych ulic, które od dawna czekały na swoją kolej.
Rozmawiałam niedawno z mieszkańcami i jedna pani powiedziała mi z uśmiechem: „Pani Danuto, nareszcie coś się tu dzieje, jak miło na to patrzeć.” No wiecie jak to u nas bywa – dobra inwestycja to też dobry nastrój w okolicy.
Maszyny pracują tu w słońcu, metr po metrze, spokojnie i metodycznie. To ważne, żeby o tym nie zapominać – że za każdym takim placem budowy stoi konkretna decyzja i konkretny wysiłek organizacyjny. Pamiętam że kiedyś ulica Słoneczną też przeszła metamorfozę i do dziś mieszkańcy są zadowoleni. U nas w Kudowie to ma swoją historię – każda odnowiona ulica zostaje w pamięci.
Trochę mnie zaskoczyło, jak sprawnie idą prace – wczesna wiosna, grunt nieprzewidywalny, a ekipa radzi sobie wzorowo. No patrz, da się.
Jeden ze starszych panów, którego spotkałam przy swojej posesji, ujął to krótko i ciepło: „Widać, że ktoś o nas pomyślał.” I to jest właśnie sedno. Warto posłuchać co ludzie mówią – a mówią z wdzięcznością.
Ulica Nad Potokiem to nie jest boczna droga donikąd. To miejsce ma swoją historię, swoich mieszkańców, swój codzienny rytm. Niestety, naprawdę tak jest – kiedy miasto inwestuje w zwykłe, codzienne miejsca, to właśnie wtedy czuć, że ktoś myśli o ludziach, nie tylko o witrynach.
Proszę was, śledźcie postępy. Wiosna sprzyja budowlańcom, a mieszkańcy Nad Potokiem już odliczają dni do gotowej ulicy – i szczerze im tego kibicuję.






