Dwa wyjazdy, jedna doba – strażacy z Kudowy znowu na posterunku

Piątek, 21 lutego, godzina 16:00. Ul. Pogodna. I tu się zrobiło ciekawie – bo karetki po prostu nie było. Żaden ZRM nie był dostępny w okolicy, więc dyspozytor zrobił to, co zrobić musiał.

Udostępnij

Piątek, 21 lutego, godzina 16:00. Ul. Pogodna. I tu się zrobiło ciekawie – bo karetki po prostu nie było. Żaden ZRM nie był dostępny w okolicy, więc dyspozytor zrobił to, co zrobić musiał: wysłał strażaków. OSP Kudowa-Zdrój i OSP Kudowa-Czermna dostały wezwanie do kwalifikowanej pierwszej pomocy w jednym z tamtejszych bloków. Niestety, to nie jest rutyna.

Dotarli alarmowo. Na miejscu – błyskawiczne zabezpieczenie terenu, wejście do poszkodowanego i – tego się nie spodziewałem – kontrola pomieszczenia detektorem gazu. Bo tak się robi porządnie. Sprawdziłem to sam, rozmawiając z jednym ze strażaków: mówi, że to standard, ale dobrze że ktoś o tym pamięta. No i proszę – wszystko pod kontrolą.

ZRM z Dusznik dojechał chwilę później i przejął poszkodowanego. Klasyczna kudowska historia: system skrzypi, ale ludzie działają.


Dobra – do rzeczy, bo to nie był jedyny wyjazd. Dzień wcześniej, czwartek 20 lutego, wieczorem – ogień przy ul. T. Kościuszki. Płonął samochód. No kto by pomyślał, że taki tydzień będzie. OSP Kudowa-Czermna i OSP Kudowa-Zdrój wyjechały razem, tym razem z Policją u boku.

Powiem ci szczerze – pożar auta to nie jest drobnostka. Musiałem to sprawdzić: ryzyko rozprzestrzenienia ognia, ewentualne zagrożenie gazem, sąsiednie pojazdy. Strażacy opanowali sytuację. I tu tkwi sedno – dwie jednostki, jedno działanie, zero chaosu.

Dwie doby, dwa zdarzenia, ten sam wynik. Niezłe nie?

Źródło: Kudowa na Sygnale

Kuba | KUDOWAFM.pl

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *