Doda w szoku po wizycie w bytomskim schronisku

Psy w odchodach, koty z urazami, eutanazje zdrowych zwierząt, podejrzane faktury na jacuzzi i garaż… Doda nie wytrzymała i krzyczała kierowniczce w twarz. Po burzy prezydent rozwiązał umowę, policja sprawdza sprawę, a schronisko przejęło miasto.

Udostępnij

No i patrzcie, co się dzieje w tym naszym kraju. Kilka dni temu Doda pojechała do schroniska w Bytomiu. Powiem szczerze – to co tam zobaczyła, przyprawiłoby o zawał każdego normalnego człowieka. Artystka ma wielkie serce do zwierząt, każdy to wie. Ale tym razem naprawdę się wkurzyła. I ma za co! Psy w własnych odchodach, koty połamane, a kierownictwo udaje że wszystko gra. Klasyka polskich schronisk, niestety.

Doda w schronisku w Bytomiu

Doda poszła prosto do prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza. Zabrała ze sobą kierowniczkę Annę Kornas. I wtedy się zaczęło! Pokazała zdjęcia – psy brodzą w kupach, koty z ranami, wszystko przepełnione. Serio? W 2025 roku tak traktujemy zwierzęta? Ale to nie koniec. Najgorsze dopiero wyszło. Zdrowe psy szły na igłę z diagnozą “nowotwór mózgu”. No patrz pan – nowotwór którego nikt nie widział! Doda nie wytrzymała. Płakała i krzyczała do kierowniczki: “Jesteś okropna, w piekle spłoniesz!”. Pamiętam jak oglądałem to na telefonie. Aż mnie ciarki przeszły.

A potem było jeszcze lepiej. Doda przypomniała o psie który przeżył dwa dni w chłodni. Dwa dni z zawiązanym pyskiem! Krzyknęła do baby: “Mogłabym panią zamknąć na dwie, trzy godziny w chłodni!”. I wiecie co? Miała rację. Trochę mnie zaskoczyło że tak ostro pojechała. Ale z drugiej strony – ktoś musiał. Ludzie gadają że Doda przesadza z tymi zwierzętami. Ale jak widzisz takie rzeczy, to chyba każdy by wyszedł z siebie. No i co? Mamy udawać że nic się nie dzieje?

Ale czekajcie, bo finanse to osobna bajka. Doda wyciągnęła faktury i mnie lekko zatkało. Drewniane budy za 12 tysięcy złotych. Super, tylko że tych bud nie ma! Ziomki mówią że za to u kierowniczki pojawiło się jacuzzi. Przypadek? Nie sądzę. Inna faktura – garaż za 30 tysięcy. Stoi sobie przy prywatnym domu kierowniczki. No wiecie jak to jest – publiczne pieniądze, prywatne korzyści. Doda nie odpuściła: “To jedna wielka pseudo-mafia powiązań polityczno-biznesowych”. Mocne słowa? Może. Ale prokuraturo, Urząd Skarbowy – czas się tym zainteresować!

Władze miasta i operatora

No i co się stało? 15 stycznia prezydent rozwiązał umowę z operatorem. Fajnie wyszło, tylko że kierowniczka się obraziła. W sobotę miała otworzyć schronisko – odmówiła. Czuje się pomówiona, biedactwo. Zapowiada pozwy na prawo i lewo. Niestety, zamiast przeprosić zwierzęta, to się obraża na cały świat. Miasto w końcu przejęło kontrolę. Zwierzaki dostały opiekę, a Doda przywiozła im ubranka. W poniedziałek było pięknie – 5 psów i 7 kotów znalazło domy! Proszę was, to dopiero początek.

Doda jednak przestrzega wszystkich adopcyjnych rodziców. “Nie róbcie emocjonalnych adopcji!” – apeluje. Ma rację dziewczyna. Pamiętam jak sąsiadka wzięła psa bo był słodki. Tydzień później oddała bo “za dużo szczeka”. No ludzie, to żywe stworzenie! Przemyślcie czy jesteście gotowi na nowego członka rodziny. Nie porzucajcie przy pierwszych kłopotach. Doda sama jeździ od początku stycznia po Polsce. Buduje budy, ociepla kojce, szuka domów. W Bytomiu złamało ją psychicznie: “Nie sądziłam, że tyle schronisk jest prowadzonych przez sadystów”. Trochę mnie to wkurzyło że tak mówi. Ale potem dodała: “To biznes, gdzie krzywda zwierząt jest najbardziej opłacalna”. I tutaj muszę przyznać rację.

A jak u nas w Kotlinie? Dałem się zaskoczyć ile mamy podobnych historii. Schroniska w Kudowie, Dusznikach, Polanicy – wszędzie zimą apelują o pomoc. Pamiętam jak przed rokiem jeździłem do schroniska w Kłodzku. Warunki może nie tragiczne, ale mogłyby być lepsze. Dużo osób stamtąd zabiera zwierzaki. Fajnie że pomagają. Ale sprawdzajcie warunki! Nie tylko lajkujcie na fejsie. Może ta sprawa z Bytomia otworzy nam oczy? Bo nie uwierzycie – u nas też może być podobnie. Tylko nikt głośno nie krzyczy.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *